Nasz makerspace znajduje się na Osiedlu Powstańców Śląskich PU-7 (na tyłach pawilonu, za blokiem nr 7). Pinezka na mapach Google dokładnie wskazuje nasze wejście.
Nie, zapewniamy pełne wyposażenie: od młotków i pił po wkrętarki i szlifierki oraz potrzebne drewno. To idealna okazja, by przetestować sprzęt przed zakupem własnego.
To 3-godzinny czas wysokiej jakości 1:1 rodzica z dzieckiem. Razem budujecie konkretny przedmiot (np. miecz, tarcza, półeczka, karmnik, figurka, pojazd…), ucząc się współpracy bez rozpraszaczy typu telefon. Na sąsiednich stanowiskach działają też inni rodzice z dziećmi, co tworzy atmosferę twórczej aktywności i sprzyja wymianie doświadczeń.
Naszą misją jest budowanie więzi, dlatego zajęcia „rodzinne majsterkowanie” to warsztaty rodzinne. Jednak przyjmujemy też grupy szkolne, rówieśnicze i urodzinowe, gdzie dzieci pracują pod opieką instruktora.
Tak! Zapewniamy słuchawki wygłuszające i okulary ochronne dostosowane do małych główek. Na warsztatach zwykle nie używamy hałaśliwych elektronarzędzi a większość naszych prac opiera się na narzędziach ręcznych.
Oczywiście! Adam Skrobol, prowadzący warsztaty, słynie z cierpliwości i empatii. Wszystko tłumaczymy krok po kroku, a Ty zyskujesz status bohatera w oczach swojego dziecka.
To najlepsza część warsztatów stacjonarnych – u nas możecie wiercić, szlifować i pylić do woli, a Wasze mieszkanie pozostaje czyste. Pył z drewna nie brudzi ubrań a uczestnicy otrzymują od nas fartuchy ochronne na czas warsztatów.
Tak, w bezpośrednim otoczeniu warsztatu jest kilka darmowych parkingów.
Największą popularnością wśród dzieci cieszą się: domki dla ptaków/owadów, drewniana broń (miecze i tarcze), samochodziki, zwierzątka i postaci z gier, pojazdy oraz półeczki i szkatułki na drobiazgi. Nie ma jednak tutaj ograniczeń i można zrealizować prawie każdy swój pomysł.
Tak! Organizujemy urodziny w formie warsztatów, gdzie dzieci same tworzą i budują. To doskonała, twórcza i wiele ucząca alternatywa dla urodzin w hałaśliwych salach zabaw.
Warsztat ma 8 stanowis – tyle może być w sumie dzieci razem z solenizantem/solenizantką.
Oczywiście! Dziewczynki i chłopcy radzą sobie równie dobrze na naszych warsztatach i chętnie realizują różne własne pomysły (figurki postaci, skrzynki na skarby, wieszaczki na biżuterię ale również miecze i tarcze 😉 )
Najmłodsi uczestnicy stukali młotkami razem z rodzicami już w wieku 4 lat, natomiast samodzielnie potrafią pracować od około 8 lat wzwyż.
Rodzinne majsterkowanie planujemy w weekendy a z grupami szkolnymi, rówieśniczymi i urodzinowymi umawiamy się też w tygodniu w godzinach porannych lub popołudniowych. Aktualny grafik znajdziesz na naszej stronie i Facebooku a po indywidualne terminy skontaktuj się z nami.
Tak! Gościmy uczestników z całego regionu. Bliskość Muzeum Ognia i Parku Twinpigs pozwala połączyć warsztaty z rodzinną wycieczką po Żorach.
Tak, możemy zorganizować dojazd do szkoły, domu kultury lub na event. Odezwij się do nas w sprawie szczegółów.
Możemy prowadzić zajęcia dla małych i większych grup (nawet dla całej klasy). W zależności od ilości uczestników przyjeżdża odpowiednia liczba prowadzących.
Rezerwacja odbywa się przez naszą stronę internetową (makersclub.pl) lub wiadomość na Facebooku. Liczba miejsc stacjonarnych jest ograniczona do 8 osób dla komfortu uczestników.
Tak! To warsztaty „Ręce, głowa, serce”, gdzie dorośli mogą odpocząć od pracy umysłowej i wykonać coś materialnego własnymi rękami oraz nauczyć się obsługi narzędzi i pracy w drewnie. Nie mamy stałych terminów tych warsztatów, więc odezwij się i zgłoś zainteresowanie a wtedy zorganizujemy coś razem.
Voucher na nasze warsztaty to jeden z naszych bestsellerów – to prezent w postaci wspólnych wspomnień, a nie kolejnej plastikowej zabawki.
U nas stolarstwo to przygoda i relacja. Skupiamy się na autentycznych emocjach, sukcesie dziecka i braku presji na ocenę. Nie mamy gotowych zestawów i instrukcji bo stawiamy na kreatywność i dobrą zabawę. Działamy w małych grupach (lub mamy więcej instruktorów) dzięki czemu dzieci mogą zrobić o wiele więcej niż na lekcji techniki/zpt. Mamy też więcej czasu i więcej narzędzi i materiałów do dyspozycji.
Nie boimy się drzazg i plasterków, bo to naturalny element nauki. Dzieci mają doskonały instynkt samozachowawczy, dobrze rozumieją że trzeba być uważnym i ostrożnym gdy tłumaczymy zasady bhp. Nasi instruktorzy są wyczuleni na nieostrożność dzieci i stawiają wówczas granice. Kolorowe plasterki są zawsze pod ręką a ręczne narzędzia są bezpieczniejsze niż elektronarzędzia. Kilka lat prowadzenia takich zajęć bez poważnych urazów daje nam więc poczucie spokoju w kwestii bezpieczeństwa.
Tak, uczymy podstawowych umiejętności życiowych (life skills), takich jak wkręcanie śrub czy bezpieczne używanie narzędzi, co buduje ogromną zaradność.
